maska Hashimoto- seksuologiczna

“Szpieg w masce” kadr z filmu-to stąd jest piosenka “Miłość Ci wszystko wybaczy”

Jak wygląda “hashimotka” w sypialni?
Niestety, często nie przypomina figlarnego “motylka”, jak nazywają tą chorobę pacjentki. Raczej gąsieniczkę 😉
Ale żarty na bok. Sprawa jest poważna. Dziś bowiem poważny temat będzie. Pacjenci z chorobą Hashimoto a seks.

Zdarza się często, że pacjentki (bo to głównie kobiety przecież) zauważają problem w alkowie od dłuższego czasu. Początkowo zbywają sprawę tłumacząc swoim zmęczeniem, przepracowaniem, niedospaniem (zwłaszcza gdy są w domu małe dzieci), znudzeniem czy rutyną? Właściwie same nie wiedzą tak naprawdę, skąd nagle wzięła się niechęć do uprawiania tej skądinąd bardzo przyjemnej czynności.
Tym bardziej zdziwiony jest partner. Czy to jego wina? Czy coś zrobił? Powiedział? Nie pamiętał o jakimś święcie typu 8 marca/urodziny/imieniny/chrzciny/zaręczyny/poprawiny? A może ona kogoś ma?!

kadr z filmu

Niektóre kobiety zgłaszają się do seksuologa czy psychiatry stwierdzając, że jednak same sobie nie poradzą, albo szukając wyjaśnienia tego co się dzieje. Lecz i oni często pozostają bezradni. Bo problem nie leży “w głowie” ale.. nieco poniżej 😉

Jeśli masz obniżony nastrój- pomyśl o tarczycy. Może to się objawiać niechęcią do robienia czegokolwiek, smutnymi myślami, negatywnym odbieraniem rzeczywistości, widzeniem przyszłości w czarnych barwach…

Jeśli źle myślisz o sobie, że jesteś nieatrakcyjna, gruba, głupia, nikt Cię nie chce, ani nie lubi, masz brzydkie (wstaw dowolne) włosy, nos, nogi, kolana, brzuch, uda…. Jeśli wydaje Ci się, że jesteś gorsza od innych, masz kiepskie życie w porównaniu ze znajomymi, pecha, ogólny niefart i piątek 13-ego na okrągło, jednym słowem- obniżona samoocena– pomyśl o tarczycy.

Jeśli źle się czujesz fizycznie i psychicznie, masz mnóstwo dolegliwości, nawet czasem drobnych, ale pogarszających codzienne funkcjonowanie- pomyśl…wiesz o czym 😉

Jeśli, wreszcie, masz problemy z nadwagą lub otyłością– koniecznie- pomyśl o tarczycy.

Wszystkie powyżej opisane przypadłości mogą tłumaczyć problemy “łóżkowe”- no, bo komu się chce, jeśli: jest gruby, brzydki, nieapetyczny i zaniedbany, źle się do tego czuje psychicznie i w ogóle wszystko go boli? Do tego dołączają się jeszcze typowe objawy fizyczne choroby. Jest to między innymi- otyłość, senność, zmęczenie, oraz suchość śluzówek. Ta ostatnia również sprawia, że stosunek nie jest już tak satysfakcjonujący jak był wcześniej.

kadr z filmu
6 komentarzy
  1. "oraz suchość śluzówek"
    I co wtedy? Co można / należy robić, poza oczywiście utrzymaniem higieny?
    Natłuszczanie? Jakieś kremy, oliwki, żele, smarowidła? Nawilżanie? Probiotyki? Coś innego? Nic?

  2. Można, oczywiście, stosować różne preparaty miejscowe. Proponowałabym raczej takie polecone przez ginekologa, (część z nich jest na receptę). Oczywiście wszelkie żele intymne, jeśli działają i wystarczają, to też. Raczej bez dodatkowych składników "stymulantów" mających zapewnić "większe doznania" bo mogą podrażniać i powodować dyskomfort.

  3. Parę dni temu zdiagnozowano u mnie Hashimoto, dziś dopiero dostałam leki więc dopiero się okaże jak będzie, ale wszystko powyżej jak u mnie przez ostatni prawie rok. Wcześniej myślałam, że czarne myśli są bardziej związane z nieskutecznymi próbami zajścia w ciążę, ale teraz widzę jak wszystko układa się w logiczną całość…

Zostaw komentarz

Your email address will not be published.