gratka dla niejadka

Problem- niejadek. Zwłaszcza w zakresie tego co zdrowe- czyli warzywa i owoce…

I co tu z takim zrobić?

galaretki hurt 😉
Wszystkie chwyty dozwolone 🙂
Jak przemycić zdrowe jedzenie mniejszemu lub większemu maluszkowi- o tym będzie jeszcze nie raz…
Dzisiaj- szybkie rozwiązanie na każdy sezon- zawsze są jakieś owoce, jak nie “nasze
“, to sprowadzane.
Dlaczego szybkie? Bo młoda Mama nie ma zbyt wiele czasu wogóle 🙂 więc zauważyłam już dawno, że wybiera się ostatecznie potrawy łatwe i szybkie do wykonania, takie wiec opisuję (podpowiadam).
Do produkcji tego deserku można zaangażować naszego Hrabiego Niejadka lub Hrabinę Niejadkową. Może mieszać galaretkę, sypać owoce (tu borówki amerykańskie, ale oprócz kiwi i ananasa, bo z nimi galaretka się nie “zsiada”, może być wszystko), dmuchać żeby szybciej wystygło.. 😉

jagodowe deserki

Wspólna praca zachęca potem do wspólnego spożywania.
Jeśli mimo słodkiej galaretki deser wyjdzie niezbyt słodki/apetyczny, można jeszcze dodać bitą śmietanę (wersja dla skrajnych niejadków) lub jogurt (dla “jadków”), ew.trochę lodów.
Galaretka może też przyjąć wersję wytrawną, np.warzywa z jakimś drobno pokrojonym mięskiem, zależy, w czym nasz koneser-ek gustuje 🙂

Ciąg dalszy wojny podjazdowej o “zdrowe żarcie” niebawem 😀

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Your email address will not be published.