Leczenie niedoczynności tarczycy i Hashimoto nie zawsze kończy się w momencie uzyskania prawidłowego wyniku TSH. To właśnie dlatego część pacjentów, mimo stosowania leków i pozornie dobrych wyników badań, nadal nie czuje się dobrze.
Zmęczenie, senność, brak energii, problemy z koncentracją, wypadanie włosów, obniżony nastrój czy trudności z redukcją masy ciała mogą utrzymywać się także wtedy, gdy leczenie tarczycy jest już prowadzone. Czy oznacza to, że trzeba się z tym pogodzić? Nie.
W takiej sytuacji warto przede wszystkim zastanowić się, czy leczenie jest rzeczywiście dobrze dopasowane, a następnie poszukać innych przyczyn złego samopoczucia.
Prawidłowe TSH nie zawsze oznacza, że wszystko jest w porządku
TSH jest bardzo ważnym parametrem w ocenie funkcji tarczycy, jednak nie zawsze powinno być jedynym badaniem, na podstawie którego oceniamy samopoczucie pacjenta.
Dlatego, jeśli mimo leczenia nadal występują objawy, lekarz może zdecydować o oznaczeniu również hormonów tarczycy, przede wszystkim FT4 i FT3. W niektórych sytuacjach istotne mogą być także przeciwciała przeciwtarczycowe, takie jak ATPO i ATG.
Jednocześnie trzeba pamiętać, że samo występowanie przeciwciał nie oznacza, że właśnie one są odpowiedzialne za wszystkie dolegliwości. Dlatego wyniki badań zawsze należy interpretować w odniesieniu do objawów, historii choroby i stosowanego leczenia.
Dlaczego nadal źle się czuję, skoro przyjmuję leki?
Przyczyn może być kilka.
Po pierwsze, dawka leku może nie być optymalnie dobrana. Zarówno zbyt mała, jak i zbyt duża dawka hormonów tarczycy może powodować niepożądane objawy.
Po drugie, znaczenie ma również sposób przyjmowania leku. Lewotyroksyna powinna być przyjmowana w sposób zapewniający jej odpowiednie wchłanianie. Niektóre produkty spożywcze, suplementy i leki mogą wpływać na jej przyswajanie.
Ponadto na samopoczucie wpływa wiele czynników, które nie mają bezpośredniego związku z tarczycą. Dlatego prawidłowe wyniki hormonów tarczycy nie powinny oznaczać zakończenia poszukiwania przyczyny problemu.
Zmęczenie nie zawsze oznacza niedoczynność tarczycy
To bardzo ważne, ponieważ objawy niedoczynności tarczycy są niespecyficzne.
Zmęczenie może przecież wynikać z niedoboru żelaza, niedokrwistości, niedoboru witaminy B12, problemów ze snem czy przewlekłego stresu. Podobnie obniżony nastrój nie musi być konsekwencją choroby tarczycy.
Dlatego, jeśli hormony tarczycy są prawidłowo wyrównane, warto spojrzeć na organizm szerzej.
W zależności od objawów lekarz może rozważyć między innymi ocenę:
- morfologii krwi,
- gospodarki żelazowej i poziomu ferrytyny,
- witaminy B12,
- poziomu witaminy D,
- glikemii,
- funkcji wątroby i nerek,
- innych parametrów zależnie od zgłaszanych dolegliwości.
Nie oznacza to oczywiście, że każda osoba z Hashimoto powinna wykonywać wszystkie możliwe badania. Diagnostykę zawsze warto dopasować do konkretnej sytuacji.
A może problemem nie jest tarczyca?
Jeżeli wyniki hormonów są prawidłowe, a objawy nadal występują, trzeba wziąć pod uwagę również inne choroby i zaburzenia.
Przykładowo, przewlekłe zmęczenie może towarzyszyć niedokrwistości, zaburzeniom gospodarki węglowodanowej, niedoborom, zaburzeniom snu czy problemom psychicznym.
Co więcej, osoba z Hashimoto może jednocześnie mieć zupełnie inną chorobę, która odpowiada za część jej dolegliwości.
Dlatego nie warto automatycznie przypisywać każdego objawu tarczycy.
„Mam dobre wyniki, ale nadal czuję się źle”
To zdanie bardzo często pojawia się w gabinecie.
I warto podkreślić: dobry wynik badania nie oznacza, że pacjent wymyśla swoje objawy.
Jeżeli ktoś mówi, że od miesięcy jest wyczerpany, ma problemy z koncentracją, źle śpi albo zauważa wyraźne pogorszenie funkcjonowania, należy potraktować to poważnie.
Z drugiej strony nie oznacza to również, że rozwiązaniem zawsze będzie zwiększenie dawki hormonów tarczycy.
Wręcz przeciwnie. Jeśli parametry tarczycy są prawidłowe, zwiększanie dawki „na wszelki wypadek” może nie tylko nie pomóc, ale również prowadzić do nadmiernego działania hormonów tarczycy.
Najważniejsze jest więc znalezienie przyczyny, a nie samo leczenie objawu.
Czy Hashimoto może powodować złe samopoczucie mimo prawidłowych hormonów?
Hashimoto jest przewlekłą chorobą autoimmunologiczną, jednak samo rozpoznanie Hashimoto nie oznacza, że każdy objaw, który pojawi się w przyszłości, będzie wynikał właśnie z tej choroby.
Jeżeli niedoczynność tarczycy jest dobrze wyrównana, a poziomy hormonów są prawidłowe, należy szukać innych możliwych przyczyn dolegliwości.
Co ważne, nie zawsze potrzebujemy kolejnego suplementu, kolejnego badania czy kolejnej zmiany dawki leku. Czasami potrzebujemy po prostu spojrzeć na problem szerzej.
Co zrobić, jeśli nadal źle się czuję?
Przede wszystkim nie należy samodzielnie zmieniać dawki leku.
Zamiast tego warto przygotować dla lekarza możliwie dokładny opis swoich objawów. Zastanów się, od kiedy występują, czy pojawiły się po zmianie dawki leku, jak wyglądają sen, miesiączki, dieta i aktywność fizyczna oraz czy pojawiły się inne niepokojące symptomy.
Następnie lekarz może ocenić, czy leczenie tarczycy jest odpowiednio dobrane i czy potrzebne są dodatkowe badania.
Jeśli parametry tarczycy są prawidłowe, kolejnym krokiem nie powinno być automatyczne zwiększanie dawki. Kolejnym krokiem powinno być poszukiwanie odpowiedzi na pytanie: co jeszcze może powodować moje objawy?
Nie musisz „przyzwyczajać się” do złego samopoczucia
Dobrze leczona niedoczynność tarczycy powinna pozwalać na normalne funkcjonowanie. Dlatego utrzymujące się objawy warto wyjaśniać, zamiast zakładać, że „tak już będzie przy Hashimoto”.
Jednocześnie trzeba pamiętać, że dobre samopoczucie jest efektem wielu elementów. Tarczyca jest jednym z nich, ale nie jedynym.
Jeżeli więc masz prawidłowe wyniki, przyjmujesz leki, a mimo to nadal czujesz się źle, nie oznacza to ani tego, że wszystko jest w porządku, ani tego, że na pewno potrzebujesz większej dawki hormonów.
To sygnał, żeby zatrzymać się i poszukać przyczyny.
Bo celem leczenia nie jest tylko prawidłowe TSH. Celem jest również to, żeby pacjent mógł dobrze funkcjonować i czuć się dobrze.
