Cholesterol- zły, dobry? Który jest który i o co tu chodzi?

Cholesterol – co to jest i po co jest?

Pod względem budowy chemicznej cholesterol jest alkoholem steroidowym wytwarzanym w naszym organizmie przez wątrobę, oraz dostarczanym z pożywieniem. Cholesterol egzogenny, czyli ten pochodzący z jedzenia to tylko 30% jego puli. Większość zatem to produkcja własna. Wchodzi on w skład błon komórkowych, kwasów żółciowych oraz (!) hormonów sterydowych. Bez tych ostatnich organizm nie może funkcjonować, zatem jest on substancją dla nas niezbędną, stanowiąc substrat do ich produkcji.

W organizmie transportowany jest za pomocą LDL, HDL i VLDL. Gdy oznaczacie tak zwany lipidogram, otrzymujecie właśnie wartości wspomnianych parametrów- HDL, LDL, cholesterol całkowity, a także TG. Ostatnio pojawia się jeszcze parametr nie-HDL. Z codziennych rozmów z pacjentami wiem, że często macie kłopoty ze zrozumieniem o co w tym chodzi i czym się poszczególne wykładniki różnią. Rozszyfrujmy więc te pojęcia.

Cholesterol całkowity.

Oznaczamy ten parametr na czczo w osoczu lub surowicy. Wskazane jest aby minęło 12 do 14 godzin od ostatniego posiłku (nie wystarczy 8 godzin jak przy teście obciążenia glukozą, OGTT). Warto wiedzieć, że długa pozycja stojąca (na przykład w “ogonku” do punktu pobrań), jak również zbyt długie (3 minuty lub dłużej) utrzymywanie opaski uciskowej (stazy) może spowodować zawyżenie wartości cholesterolu o około 10% wskutek zagęszczenia próbki. Powyższe trzeba mieć na uwadze w przypadku oznaczania wszystkich frakcji cholesterolu.

HDL.

To ten dobry cholesterol. Pochodzi z wątroby oraz z jelit, a także z przemian VLDL i chylomikronów (patrz niżej). Dzięki nim nadmiar wolego cholesterolu przetwarzany jest w kwasy żółciowe i hormony steroidowe. U mężczyzn dolna granica normy HDL to 40 mg/dl (1,0 mmol/l), górnej granicy nie określono, u kobiet 45. Uważa się, że wartości >70 mg/dl (>1,8 mmol/l) mają w sposób szczególny zmniejszać ryzyko sercowo-naczyniowe. Stężenie HDL może wzrastać w sytuacji odchudzania (redukcja masy ciała),  u osób ćwiczących regularnie (ćwiczenia aerobowe), oraz, co może niezbyt polityczne, przy umiarkowanym spożyciu alkoholu 😉 Również dieta ma tu znaczenie- zwiększenie spożycia cis-nienasyconych kwasów tłuszczowych i zmniejszenie spożycia tłuszczów trans, spowoduje wzrost HDL.

LDL.

To ten zły 😉 Przeważnie jest on nie oznaczany lecz wyliczany na podstawie wyników cholesterolu HDL i TG, gdyż oznaczanie jest czasochłonne i trochę utrudnione technicznie. W tej sytuacji jeśli pacjent ma bardzo wysokie stężenie TG (powyżej 400 mg/dl), ten wynik będzie niewiarygodny.

TG. Trójglicerydy. Triglicerydy.

To także te złe 😉 Uznano je bowiem za niezależny czynnik ryzyka chorób sercowo-naczyniowych. Znajdują się także w definicji (nieużywanej już ostatnio) zespołu metabolicznego. Chemicznie są to estry glicerolu i kwasów tłuszczowych. Stanowią źródło energii w mięśniach oraz jej zapas w tkance tłuszczowej. Krążą we krwi w chylomikronach i VLDL. Cholomikrony powstają w komórce nabłonka jelit, gdy wchłoniemy tłuszcze (wolne kwasy tłuszczowe, mono i diglicerydy). VLDL przenoszą TG produkowane w wątrobie oraz cholesterol.

Kiedy trójglicerydy są wysokie?

W niedoczynności tarczycy – to moi stali czytelnicy już wiedzą 😉 Ponadto w cukrzycy (zarówno 1 jak i 2 typu), w zapaleniu trzustki, chorobach nerek (niewydolność nerek, zespół nerczycowy), oraz zespole chylomikronemii.

Kiedy TG są niskie?

Podobnie jak cholesterol i LDL, obniżone ich stężenia obserwujemy w nadczynności tarczycy, wyniszczeniu i niedożywieniu.

Po co oznaczać cały lipidogram? Czemu służą poszczególne frakcje?

Przede wszystkim oznaczenia te cenią sobie kardiolodzy gdyż mówią nam o ryzyku chorób sercowo -naczyniowych. Ryzyko to zwiększają podwyższone wartości cholesterolu oraz LDL oraz niskie HDL. Ale nie tylko to ma znaczenie. Przeczytaj jeszcze o homocysteinie. Także w niedoczyności tarczycy mogą być wysokie!

Natomiast niskie lipidy (cholesterol oraz LDL) występować mogą w nadczynności tarczycy, ciężkiej chorobie wątroby, wyniszczeniu i sepsie ( przez niektórych czasem jeszcze zwanej posocznicą). Niskie HDL to przeważnie zespoły genetyczne.

Co to jest cholesterol nie-HDL?
To modny ostatnio parametr. Nie jest to nowy lipid. Jedynie parametr wyliczany z cholesterolu całkowitego oraz HDL. Od całkowitego odejmujemy HDL i uzyskujemy nie-HDL. Proste? Proste! 😉 Ale czemu ma służyć? Ano łatwiejszej orientacji czy zwiększa się ryzyko miażdżycowe (sercowo-naczyniowe). Bo wszystko, co nie-HDL jest w tym kontekście niekorzystne. Wskaźnik ten oznaczany jest od stosunkowo niedawna. Jak sobie do tej pory radziliśmy bez nie-HDL? Mając pełny lipidogram a nie tylko całkowity cholesterol, łatwo mogliśmy oszacować te “dobre” jak i “złe” frakcje, jednak wprowadzenie tego parametru stanowi istotne ułatwienie.

Jakie są normy cholesterolu nie-HDL?

U osoby zdrowej, bez obciążeń rodzinnych, będą to wartości <145mg/dl. W grupach większego ryzyka odpowiednio surowsze, <130 (jeden czynnik ryzyka np. cukrzyca czy nadciśnienie) i <100 (już rozpoznana choroba sercowo-naczyniowa czy cukrzyca z powikłaniami), ciężka choroba nerek. Zalecenia sugerują, że ponieważ jego oznaczenie nie jest związane z żadnymi dodatkowymi kosztami, a wartości są co najmniej równie wiarygodne, jak stężenie LDL, warto posiłkować się także tym parametrem.

A to cytat z zaleceń dla lekarzy rodzinnych, który ładnie obrazuje skalę problemu:

“Przy założeniu, iż w modelowej praktyce lekarz rodzinny opiekuje się populacją około 2500 pacjentów, z czego osoby dorosłe stanowią ponad 75%,1 oraz przy uwzględnieniu rozpowszechnienia dyslipidemii w Polsce szacowanej na 60–70% osób w populacji powyżej 18 roku życia, można przyjąć, iż każdy lekarz podstawowej opieki zdrowotnej ma pod swoją opieką około 1100–1300 osób z zaburzeniami lipidowymi, w tym nawet 10 pacjentów z hipercholesterolemią rodzinną.”

Jak widzicie zaburzenia gospodarki lipidowej to duży problem, stąd próby ułatwienia jej oszacowania i wdrożenia właściwego postępowania.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Your email address will not be published.