Utrata ciąży- czy zawiniła tarczyca?

Czy czynność tarczycy ma wpływ na ciążę?

Tak. I to istotny. Dzięki prawidłowej funkcji tego gruczołu kobieta może zajść w ciążę, donosić ją i urodzić zdrowe dziecko. A co, jeśli tarczyca nie jest zdrowa? Czym to grozi?

Niewyrównana hormonalnie choroba tarczycy może negatywnie wpływać na zajście w ciążę (płodność), utrzymanie jej oraz rozwój płodu. Dlatego tak istotne jest dobre wyrównanie hormonalne. Niekorzystna będzie zarówno niedoczynność jak i nadczynność tarczycy.

Jak niewyrównana choroba tarczycy wpływa na płód?

O tym szeroko pisałam w masce wrodzonej.

Czy tarczyca wpływa na poronienia?

Jeśli mamy do czynienia z niewyrównaną hormonalnie sytuacją, faktycznie może ona zwiększać ryzyko utraty ciąży. Większość badań wykazała, że ​​dzieci ciężarnych z niedoczynnością tarczycy (niewyrównaną podczas ciąży) miały znacznie niższe wyniki w testach neuropsychologicznych ( inteligencja, uwaga, język, umiejętność czytania, wyniki w szkole, i sprawność motoryczna). Nieleczona niedoczynność tarczycy u mamy wiąże się z ryzykiem przedwczesnego porodu, niskiej masy urodzeniowej i noworodkowego zespołu zaburzeń oddechowych, oraz ze zwiększonym ryzykiem zgonu płodu i noworodka.

Także niewyrównana nadczynność tarczycy nie jest bezpieczna- wzrasta ryzyko spontanicznego poronienia, zastoinowej niewydolności serca, tyreotoksykozy, stanu przedrzucawkowego, porodu przedwczesnego, niskiej masy urodzeniowej oraz śmierci płodu.

Podwyższone TSH zwiększa prawdopodobieństwo poronienia. Im poziom jest wyższy, tym prawdopodobieństwo rośnie. Przy TSH powyżej 2,5 ale poniżej wartości 4,28-5,2 (kilka źródeł podawało inną górną wartość) ryzyko wystąpienia poronienia było 1,5 raza wyższe niż u kobiet z niższym TSH. W grupie z TSH jeszcze wyższym niż wspomniany zakres wartości ryzyko jeszcze bardziej wzrastało (było dwukrotnie wyższe). Jak to plastycznie wytłumaczyć? Na przykład jeśli ryzyko samoistnego poronienia u zdrowych kobiet wynosiłoby 1% to w drugiej grupie byłoby ono 1,5% a w trzeciej 2%.

W niektórych badaniach oprócz poziomu TSH w pierwszym trymestrze badano także TSH w okresie 6 mies. przed zajściem w ciążę. Udowodniono, że wspomniane zakresy mają odniesienie także do okresu przed ciążą.

Czyli najbezpieczniej jest utrzymywać TSH <2,5 już przed zajściem w ciążę.

Czy choroba autoimmunolgiczna tarczycy grozi ciąży?

Potwierdzono, że kobiety z subkliniczną niedoczynnością tarczycy i chorobą autoimmunologiczną mają większe ryzyko poronienia w 4-8 tygodniu ciąży. Najwyższe ryzyko mają te z oboma czynnikami (niedoczynność i autoimmunologia).

Ponadto, w przypadku współistnienia innych chorób autoimmunologicznych oraz choroby Hashimoto, wykazano większa częstość nawracających poronień.

Czy niedoczynność tarczycy to częsty problem w ciąży?

Statystycznie, jawną niedoczynność (podwyższone TSH, obniżone FT3, FT4)  stwierdzamy u 0,3-0,5% ciężarnych, natomiast niedoczynność subkliniczną (TSH powyżej normy, zaś reszta w normie) u większej ilości, 2-3%.  Tyle statystyki. Niemniej jednak wydaje mi się, że trend jest rosnący – w mojej praktyce wartości TSH powyżej 2,5 widuję u coraz większej liczby pacjentek.

Czy tarczyca ma wpływ na powodzenie technik rozrodu wspomaganego?

Owszem, ma. Wiemy, że stymulacja owulacji, stosowana w trakcie tych procedur wpływa niekorzystnie na czynność tarczycy u kobiet z chorobami autoimmunologcznymi tego narządu. Dzieje się tak zarówno u tych, które otrzymują już hormony tarczycy jak i u tych, które jeszcze ich nie przyjmują. Wiązać się to może z nadmiernym wzrostem TSH w okresie zapłodnienia, co jak wiemy, jest niekorzystne. Dlatego sugeruje się, by kobiety przed poddaniem się zabiegom miały przeprowadzaną kontrolę w kierunku choroby autoimmunologicznej tarczycy (ocenę przeciwciał). Ta grupa, u której stwierdzone zostaną przeciwciała może być wówczas ściślej kontrolowana, by nie przegapić momentu wzrostu TSH i konieczności włączenia lub zwiększenia dawki hormonów tarczycy.

Co mam zrobić by czuć się bezpiecznie?

Na postawie wielu badań prowadzonych na całym świecie, ustalono, że graniczną wartością bezpieczeństwa jest TSH poniżej 2,5 mUI /ml szczególnie w odniesieniu do pierwszego trymestru. Jak głoszą obowiązujące zalecenia, nie można wykluczyć, iż
w najbliższej przyszłości granica ta zostanie przesunięta do 2,0 mIU/l. Stąd właśnie wartość TSH<2,5 w zaleceniach dla kobiet planujących ciążę i ciężarnych. Dotyczy ona także kobiet kwalifikowanych do metod wspomaganego rozwoju. Niektóre badania wspominają również o niekorzystnym wpływie na płód obniżonych wartości FT4. Największy związek z utratą ciąży wykazano w stosunku do TSH, w przeciwieństwie do ATPO, ATG, FT4. Niemniej jednak ten ostatni będzie miał wpływ na rozwój płodu.

Jak brzmią zalecenia dla kobiet planujących ciążę?

  • zaleca się rutynowe oznaczanie TSH
  • zaleca się rutynowe oznaczanie TSH u kobiety
    w 4–8 tygodniu ciąży (czyli już przy pierwszej wizycie położniczej)
  • zaleca się kontrolę TSH przed planowaniem ciąży, podczas
    stosowania u kobiet leków mających wpływ na stężenia
    hormonów tarczycy, szczególnie w leczeniu niepłodności za pomocą technik wspomaganego rozrodu

 

Planujesz ciążę? Jesteś w ciąży? Skontroluj TSH, a najlepiej także FT3 i FT4.

Leczysz się hormonami tarczycowymi będąc w ciąży? Koniecznie, regularnie (co 4-6 tyg), kontroluj poziomy hormonów.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25057882
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29453792
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30396353
http://www.hormones.gr/8550/article/article.html
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/30927551
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4229690/
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29384068
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31525729
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6765319/
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28295470
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/31910128
Postępowanie w chorobach tarczycy u kobiet w ciąży. Alicja Hubalewska-Dydejczyk, Andrzej Lewiński, Andrzej Milewicz, Stanisław Radowicki, Ryszard Poręba,
Małgorzata Karbownik-Lewińska, Marta Kostecka-Matyja, Małgorzata Trofimiuk-Müldner, Dorota Pach, Arkadiusz Zygmunt

2 komentarze
  1. 5 lat temu urodziłam córkę. W 32 tyg ciąży. Doszło do rzucawki. Nagle trzeba było wykonać cc. Miałam zatrucie ciążowe owszem ale jak się okazało przez całą ciążę musiałam mieć niedoczynność tarczycy która oczywiście była nieleczona. Moja doktor ani razu nie wspomniała o badaniach tarczycowych a po wszystkim w szpitalu mi powiedziano że to cud że dotrwalam do tego etapu ciąży i nie poronilam. Córka też teraz zmaga się z niedoczynnościa już od urodzenia. Na szczęście rozwija się dobrze.
    Uwazam że powinno się nagłaśniać by kobiety zwłaszcza planujące ciążę lub w ciąży wiedziały by badać tsh. Ja nie wiedziałam i słono za to zapłaciłam. Po tych przejściach ,choć marzę jeszcze o dzieciach ,została we mnie taka trauma, ze nie wiem czy zdecyduję się jeszcze na potomstwo. Pozdrawiam.

Zostaw komentarz

Your email address will not be published.