Karmienie piersią. Co trzeba suplementować?

Nietrudno znaleźć informacje o tym co suplementować w ciąży, przed ciążą, co jeść, czego nie jeść, jakich leków nie stosować. Ale nie ma za wielu miejsc w których napisane jest co zaleca się mamie karmiącej piersią. Rodzisz, wychodzisz ze szpitala z maluszkiem do domu, wszystkiego musisz się nauczyć od nowa. Masz nowego człowieczka za którego przejmujesz pełną odpowiedzialność we dnie i w nocy. Karmienie piersią, przebieranie, nocne pobudki, kolki, pierwsze kąpiele, zabiegi pielęgnacyjne, niepewność … W tym wszystkim zapominasz o sobie. Tym bardziej nie zastanawiasz się nad tym, że może powinnaś jednak przyjmować witaminy czy inne suplementy. Dobrze, gdy choć zdążysz wypić ciepłą kawę i się wykapać 😉

Kawę? A tak! Możesz pić kawę karmiąc piersią. Tylko nie przesadzaj 😉 We wszystkim zachować należy zdrowy rozsądek. Pamiętaj jednak, że przez pierwsze miesiące życia Twojego dziecka jesteś dla niego jedynym źródłem składników pokarmowych, witamin i minerałów. A że z próżnego i Salomon nie naleje, więc ważne jest to, co jesz. Twoja dieta musi być właściwie zbilansowana i zróżnicowana. Istotna jest również podaż konkretnych składników.

Są to: Witamina D3, kwasy omega3 (DHA), jod, wapń.

Witamina D3. Wpływa na gospodarkę wapniowo-fosforanową, układ kostny odpornościowy i krwiotwórczy. Działa immunomodulująco i przeciwzapalnie. Przeważnie kobiety karmiące przyjmują 1500 do 2000 jednostek międzynarodowych na dobę. Jednak obecnie zalecana dawka to 2000 jm (=50ug)/d. Należy pamiętać, że nie zwalnia to nas z podawania tej witaminy również bezpośrednio dziecku, gdyż ilość przenikająca do mleka nie jest duża.

DHA. Są niezbędne do budowy układu nerwowego i siatkówki oka. Wpływają korzystnie na rozwój psychomotoryczny dziecka, jego ostrość widzenia, wspomagają odpowiedź immunologiczną, poprawiają profil lipidowy, a także zmniejszają ryzyko depresji poporodowej u matki. Korzystna jest podaż co najmniej 200 mg/d tych substancji ale tak niewielka ilość wystarcza właściwie tylko kobietom w regionach nadmorskich, spożywającym duże ilości ryb. Pozostałe powinny przyjmować więcej, tzn. 600 mg dziennie. Były też jednak badania z podawaniem 1000 mg, wykazujące jej korzystne efekty przy jednoczesnym braku negatywnych. Czyli, wychodzi na to, że możesz przyjmować nawet 1 gram/d. I takie są najnowsze wytyczne: 600-1000 mg/d.

Jod. To pierwiastek niezbędny do prawidłowego działania tarczycy mamy i dziecka. Dawka dla mamy karmiącej to 290 mcg/d. WHO mówi o dawkach 200-500mcg i zależą one od konkretnej populacji, podaży jodu w diecie itp. Przy czym przyjmuje się, że część jodu pochodzi z pożywienia. W Polsce istnieje ryzyko jego niedoboru w diecie, przeważnie suplementuje się dodatkowo 200 mcg/d i takie są aktualne zalecenia. Zalecenia obejmują także kobiety z chorobą Hashimoto (!). Pamiętać również trzeba, że przyjmowanie zbyt dużo, tzn. powyżej 500 mcg/d ma udowodnione niekorzystne działanie u dziecka. W tym przypadku nie należy przesadzać i np. nie używać preparatów o nie znanej dokładnie zawartości jodu i tym samym niepewnym dawkowaniu.

Inne składniki:

Wapń. Zaleca się aby karmiąca mama spożywała w diecie co najmniej 1g wapnia (1000mg-1300mg)/d. Jeśli stosuje ona zbilansowaną dietę, prawdopodobnie nie będzie musiała dodatkowo przyjmować preparatów wapnia. Gdyby jednak zaistniało takie wskazanie, najlepiej stosować ten pierwiastek w postaci chelatów aminokwasowych, cytrynianu, glukonianu, wodorofosforanu, octanu, węglanu lub mleczanu wapnia. O takich szczególnych sytuacjach mówić możemy np. u kobiet które nie spożywają produktów mlecznych, z nietolerancją laktozy czy alergią. Jak spożywasz wapń? Wystarczy zjeść dwa plasterki żółtego sera, niepełną szklankę jogurtu lub kefiru, dwie porcje owoców, czy trzy – warzyw, albo 15 g orzechów i mamy to 😉

Żelazo. Dobowe zapotrzebowanie karmiącej na żelazo to 20 mg. Dobrze zbilansowana dieta powinna takową ilość zapewniać. Pod warunkiem, że nie mówimy o odżywianiu nietypowym, nieprzemyślanych dietach eliminacyjnych, czy też niedokrwistości, która nie została wyrównana w ciąży itp. W razie potrzeby przeważnie rekomenduje się 20 mg dziennie. Pamiętajcie, że żelazo upośledza wchłanianie wielu leków i przyjmując go koniecznie zachowujcie odstęp czasowy, np. dwie godziny po przyjęciu innych.

Magnez. Wpływa na przewodnictwo nerwowo-mięśniowe, ciśnienie, gospodarkę mineralną kości. Dobowe zapotrzebowanie na magnez w tracie ciąży i laktacji wzrasta dwukrotnie, do około 12 mg na kilogram masy ciała dziennie. Stosowane w ciąży dawki suplementacyjne to 200-1000 mg dziennie, zależnie od przypadku.

Kwas foliowy. Z uwagi na ryzyko wad układu nerwowego u płodu konieczna jest jego suplementacja w ciąży. Ponadto potrzebny jest do budowy krwinki czerwonej. Zapotrzebowanie na tą witaminę jest w okresie karmienia nawet większe niż w ciąży (sugeruje się 500 mcg/d). Zależnie od grupy ryzyka,w okresie karmienia zalecane są wartości 400-800mcg/d.

Kofeina. Dozwolone spożycie to 300 mg kofeiny na dobę. Jak to się przekłada na ilość napoju? To zależy od gatunku kawy (na przykład Robusta ma więcej niż Arabica) oraz sposobu jej przygotowania. Bezkofeinowa ma niewielką zawartość kofeiny, maksymalnie 7 mg w szklance (szklanka to około 250 ml). Rozpuszczalna w podobnej objętości to maksymalnie 80 mg kofeiny. Ale nie jest kawą którą bym sugerowała ciężarnej bo to wysokoprzetworzona chemicznie substancja. Kawa tzw. sypana, zalana wrzątkiem, to maksymalnie 140 mg na szklankę. Natomiast espresso zawierać będzie do 60 mg ale w porcji (przeważnie małej filiżance). Herbata zawiera około 70 mg, yerba mate około 90 mg, napoje energetyczne około 80 mg (ale absolutnie nie są to płyny zalecane w ciąży czy okresie karmienia), cola czy pepsi- różna zawartość, zależy od produktu. W razie wątpliwości czytaj na opakowaniach. I jeszcze jedno! W czekoladzie (kakao) też mamy kofeinę, ale tym się nie martwcie, maksymalnie będzie jej tam 10 mg w tabliczce 😉

Alkohol. Oczywiście nie jest zalecany. Nie mamy wielu badań u ludzi, co oczywiste- takie badanie byłoby nieetyczne. U zwierząt wiemy, że alkohol powoduje opóźnienie rozwoju psychoruchowego dziecka – nie tylko spożywany podczas ciąży ale również w okresie karmienia, przedostaje się bowiem szybko do mleka.

Nikotyna. Palenie nie jest przeciwwskazaniem do karmienia, ale pamiętaj, że wpływa na nie negatywnie.

Diety. Eliminacyjne, kolki, dieta bezglutenowa, bezlaktozowa, wegetariańska.

 

WAŻNE: To, czy mama w ciąży lub w okresie karmienia stosuje dietę eliminacyjną, nie wpływa wcale na ryzyko astmy, alergii, egzemy u dziecka. Nie istnieją też zalecenia sugerujące odstawienie laktozy i mleka u kobiety karmiącej. Kolka nie będzie również wskazaniem do przerwania karmienia piersią. W przypadku mamy- wegetarianki wskazana jest kontrola i w razie potrzeby suplementacja witaminy B12, żelaza, białka, a także wspominanych już wcześniej witaminy D czy wapnia.

 

W następnym wpisie więcej szczegółów (prawy i mity) o alkoholu i karmieniu piersią.

 

 

 

 

https://www.mp.pl/pediatria/artykuly-wytyczne/wytyczne/146930,karmienie-piersia-stanowisko-ptghiz,1
https://opieka.farm/opracowania/witaminy-i-mineraly-w-ciazy/
http://kobiety.med.pl/cnol/images/cnol/Publikacje/stanowisko_Standardy_Medyczne_3_2013.pdf

 

2 komentarze
  1. A czy leczy Pani również dzieci? U 10 letniej córki stwierdzono Hashimoto i póki co poszukuję właśnie takiego lekarza jak Pani. Z holistycznym i indywidualnym podejściem do pacjenta..

Zostaw komentarz

Your email address will not be published.