Bądźmy w kontakcie! Zapisz się i poczytaj :)

Uwaga! Facebook losowo ogranicza dostęp swoim użytkownikom. Oznacza to, że nie każdy opublikowany przeze mnie post trafi do Ciebie... Proponuję: zapisz się do newslettera! Dołącz do team'u u doktor Magdy by otrzymywać ciekawe informacje i powiadomienia z bloga. Nie będę zawracać Ci głowy innymi sprawami ;)
Email address
Secure and Spam free...

Budapeszt- fotorelacja. Okolica Erzsebet ter

Erzsebet ter inaczej Elizabeth Park. Popularne miejsce, ścisłe centrum Budapesztu. Skupisko eleganckich hoteli, ekskluzywnych sklepów i restauracji “pod krawat”. Kilka “żarłodajni” z zupełnie przystępnymi cenami. Lodziarnia serwująca lody w kształcie róż. Hamburgery. Foie gras. Kluby. Ambasady. W parku uliczni artyści, karuzela, knajpki, nastolatki na rowerach ćwiczą akrobacje. Wieczorem zmienia się w zatłoczony punkt spotkań młodzieży. Pomieszanie kultur, języków, a nad wszystkim góruje wielkie koło widokowej karuzeli.


Tak naprawdę, to moglibyście krążyć tylko w okolicy parku przez dobrych kilka dni i wciąż odkrywać coś nowego. A to przecież tylko jedna z licznych enklaw zieleni 😉

Rowerowe akrobacje i taniec na linie w parku.

Narożnik z mozaiką na jednej z kamienic otaczających park.

Węgierska wersja baru kanapkowego. Małe trójkątne kanapeczki z różnorakimi dodatkami.

Spragniona węgierskich przypraw zajrzałam do sklepu. Zrobiłam dosłownie te trzy zdjęcia gdy jakiś niemiły jegomość zabronił mi fotografowania, argumentując “bo tak”. Zdążyłam jednak uwiecznić polski akcent na półce 😉

Szykowny sklep ze starociami w jednej z kamienic.

Knajpka na środku ulicy.

To nie fotomontaż, ani perspektywa szerokokątnego obiektywu –  ta uliczka naprawdę tak właśnie “łukowato” wygląda.

Miejsce w cieniu Bazyliki św. Stefana na miłą i niedrogą kolacyjkę dla mięsożerców i nie tylko. Dzieci były zachwycone.

Ta piękna fontanna w stylu art deco jeszcze chwilę wcześniej działała.  Zdjęcie poniżej zrobiłam kilka sekund wcześniej. Okazuje się, że na noc woda jest wyłączana 😉 

Zwykła rzecz, pokrywa studzienki, a jaka ładna…

Takich pokryw widziałam kilka rodzajów.

2 comments

What do you think?

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*
*

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się i poczytaj :)

Uwaga! Facebook losowo ogranicza dostęp swoim użytkownikom. Oznacza to, że nie każdy opublikowany przeze mnie post trafi do Ciebie... Proponuję: zapisz się do newslettera! Dołącz do team'u u doktor Magdy by otrzymywać ciekawe informacje i powiadomienia z bloga. Nie będę zawracać Ci głowy innymi sprawami ;)
Email address
Secure and Spam free...