Bądźmy w kontakcie! Zapisz się i poczytaj :)

Uwaga! Facebook losowo ogranicza dostęp swoim użytkownikom. Oznacza to, że nie każdy opublikowany przeze mnie post trafi do Ciebie... Proponuję: zapisz się do newslettera! Dołącz do team'u u doktor Magdy by otrzymywać ciekawe informacje i powiadomienia z bloga. Nie będę zawracać Ci głowy innymi sprawami ;)
Email address
Secure and Spam free...

minky- futerko z norkowca ;)


Czy wiesz co to jest minky? Nie szukaj w Wikipedii, nie ma go tam 😉 Karygodne niedopatrzenie, które zapewne wkrótce ktoś nadrobi. Znajomość minky polecam zwłaszcza młodym mamom.


Minky to tkanina. Mięciutka, delikatna, w sam raz dla malutkiego dzieciaczka. Ale też i dla większych użytkowników. Nie gniecie się. Jest trwała. Dobrze zachowuje kształt i kolor. Można go prać w pralce, ponoć w 30 stopniach, ale szczerze mówiąc, wytrzymuje u mnie też wyższe temperatury. Szybko schnie zachowując kształt i nie trzeba go prasować. Dla mnie bomba 🙂
Zazwyczaj dostępny jest w postaci minky dots, czyli “w pryszcze” (tłoczone wypukłości, jak duża kropka), ale widziałam też gładką. Ma strukturę jak mięciutkie futerko czy sierść szczeniaczka, troszkę jak welur z krótkim włoskiem… Stąd zapewne nazwa- mink, to po angielsku norka. Mamy więc sztuczne futerko z norkowca 😀 Generalnie, jest to poliester, a składa się z mikrowłókienek (włosek ok. 2mm).
Tu zapewne odezwą się zwolennicy tzw. “naturalnych produktów”, że to sztuczne, z pewnością niezdrowe i szkodliwe… Jasne, kupcie dziecku kocyk z “czystej, żywej wełny”, będzie z pewnością zachwycone!

Do rzeczy. Materiał jest jednostronny, dość cienki, więc można zszyć ze sobą dwa, jeśli potrzebna jest struktura dwustronna albo dodać jeszcze do środka jakiś wkład, jeśli chcemy grubszy kocyk czy kołderkę. Często, jak widzę, łączony z bawełnianą “drugą stroną”, która przeważnie jest wzorzysta. Bo minky jest jednokolorowe. Przynajmniej ja nie widziałam wielobarwnego, a szukałam, być może wynika to z techniki produkcji. Natomiast jest też minky welur i polar minky i te są dostępne kolorowe, w przeróżne wzorki.

Wydaje mi się, że jednym z pionierów  połączenia “minky + coś” było La Millou (znane, z powodu rozpropagowania przez jedną z aktorek, pewnie wiesz o kogo chodzi 😉 czy było pierwsze, czy też najbardziej rozpopularyzowane, trudno by rzec 😉 Zapewne widywałaś w gazetach na zdjęciach (dzieci, czy wózka z dzieckiem tej czy innej gwiazdy wewnątrz) kocyki- z jednej strony w “czachy” czy sówki lub wąsiki, a z drugiej- jednokolorowe, w “pryszcze”- to właśnie to. Sama tkanina wywodzi się z USA (główny dystrybutor- Shannon Fabrics, LA).


Z minky uszyć można wszystko. Z uwagi na jej właściwości, jest ostatnio szeroko używana w produktach dla niemowląt i dzieci. Znasz tę tkaninę. Być może już coś z niej masz, tylko nazwa była Ci obca. To ta, do której masz ochotę się przytulić. Tak samo Twój maluszek. Szyje się więc z niej kołderki, kocyki, apaszki, czapki, maskotki, poduszeczki do jazdy samochodem (angel wings), ubranka… Moda modą, pewnie za jakiś czas pojawi się coś nowszego, ale póki co minky rules 😉










2 comments

What do you think?

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*
*

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się i poczytaj :)

Uwaga! Facebook losowo ogranicza dostęp swoim użytkownikom. Oznacza to, że nie każdy opublikowany przeze mnie post trafi do Ciebie... Proponuję: zapisz się do newslettera! Dołącz do team'u u doktor Magdy by otrzymywać ciekawe informacje i powiadomienia z bloga. Nie będę zawracać Ci głowy innymi sprawami ;)
Email address
Secure and Spam free...