zaburzenia tarczycy a zajście w ciążę

Dopiero co opisywałam jakie badania należy wykonać starając się o ciążę, gdy nie masz żadnych “obciążeń” tzn. rozpoznanej choroby tarczycy. Dzisiaj opcja druga- chorujesz na tarczycę (też jeszcze nie tragedia ale trzeba się dokładniej przygotować).

Najczęstszą dolegliwością, na którą możesz cierpieć jest choroba Hashimoto. Nie jest prawdą, że mając ją nie można zajść w ciążę. Natomiast mając ją i nie wiedząc o tym, nie lecząc, tak może się zdarzyć…
Zakładamy, że to właśnie sytuacja, gdy jest rozpoznana choroba Hashimoto. Przed ciążą MUSISZ skontrolować hormony tarczycy (minimum to TSH, ja często zlecam też jeszcze FT4, oraz, jeśli nigdy nie było sprawdzanych stężeń przeciwciał, to także i je).
Obowiązują zalecenia jak u wszystkich, TSH <2,5. Przy planowanym macierzyństwie warto również dołączyć preparat jodu (ze względu na dziecko, nie na Ciebie;)

Jeśli chorujesz na wole guzkowe, również sprawdzasz badania hormonalne, oraz usg (guzki, które mają wskazania do biopsji a nie była ona wykonywana, powinny być sprawdzone- zbioptowane).

Kolejny problem to nadczynność tarczycy. Tu zaczynają się trochę “schody”, no, powiedzmy, “schodki”. Powinnaś wyjaśnić i ustabilizować sprawę tarczycy przed ciążą. Jeśli to wole guzkowe nadczynne, warto pomyśleć o operacji (lub terapii jodem promieniotwórczym, ale wtedy przez rok obowiązuje zakaz zachodzenia w ciążę).

W przypadku choroby Graves- Basedowa problem jest większy- są dwie możliwości leczenia. Postępowaniem z wyboru jest terapia jodem promieniotwórczym (J131), ale potem przez 2 lata nie wolno Ci zajść w ciążę! Przeciwciała typowe dla tego schorzenia mogą krążyć w Twoim organizmie aż tak długo, a, niestety, potrafią przenikać przez łożysko, czyli są niebezpieczne dla płodu.
Drugie rozwiązanie to operacja, wtedy nie trzeba tak długo czekać …

W każdej z opisanych wersji powinnaś być pod stałą opieką endokrynologa, wszak chodzi tu już o dwóch pacjentów 🙂

1 Komentarz

Zostaw komentarz

Your email address will not be published.