pałeczkowi rycerze

rycerze już po przejsciach- zaginął but i błyszczące “metalowe” ostrze topora

Baw się z dzieckiem, lep, klej, wycinaj, składaj i montuj.
Takie zabawy bardzo je rozwijają i zaprocentują na całe dalsze życie. Wiem, to truizm jest.  Ale naprawdę procentuje. Będzie miało większą wyobraźnię i lepiej rozwinięte umiejętności manualne.

Jest szansa, że rozwinie się myślenie abstrakcyjne, Twoja pociecha nie będzie wszystkiego robić “jak każdy” tylko znajdować nowe rozwiązania problemów i nietypowe wyjścia z sytuacji. Niezależnie, co będzie potem robić w życiu, zawsze mu/jej się takie umiejętności przydadzą.

pałeczki do sushi

Ostatnio robiliśmy rycerzy.
Materiał- tektura, (zdaje się, ze z opakowań po rajstopach w ramach recyclingu jak zwykle), pałeczki do sushi, błyszczący papier klejący, naklejki.

rycerz z toporem, ostrze topora niestety straciło już swój blask…

Najpierw wycięliśmy z tekturki kształty (kontury narysował tatuś, bo jest lepszy z wiedzy o rycerzach i broni). Potem docięliśmy błyszczący papier samoprzylepny na spodnie i inne elementy ubioru oraz broń. Na koniec rycerze dostali buźki z naklejek z książeczki z naklejkami (teraz to są czasy, kiedyś każda naklejka była normalnie jak skarb 😉 Nie było naklejek z twarzami z profilu, ale dały się nieco zmodyfikować.
Ostatecznie zyskali jeszcze pałeczki i już mogli stawać do walki 🙂

rycerz z mieczem

Papier kolorowy w zasadzie nie jest konieczny bo można ich pomalować o prostu, a ostrza broni wykonać nawet ze sreberka od czekolady (tak się “w dawnych czasach” robiło 😉

W planach jest jeszcze stworzenie małego teatrzyku z kartonu ale nie wiem, czy chłopaki dożyją do igrzysk w teatrzyku… Bitni są bardzo.
🙂

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Your email address will not be published.