BLW czym słodzić

cukier brązowy- czy wskazany?

Co to jest BLW już było. Nie podkreśliłam tam dostatecznie jednej rzeczy: oprócz tego, że dziecko ma mieć wybór, to chcemy, by do wyboru miało rzeczy wyłącznie zdrowe.

Dziś o unikaniu cukru.

O konieczności ograniczania słodyczy i kalorycznych napojów malusińskim słyszał każdy. Jednak czy na pewno musimy pozbawić ich tej przyjemności? Niekoniecznie – mamy bowiem zamienniki. Na rynku jest ich sporo, ale nie wszystkie nadają się do spożycia przez nasze pociechy.

Przejrzyjmy zatem wszelkie słodziwa, których możesz używać gotując malutkim.

MOŻNA:
Owoce– czyli bez dosładzania, dodajesz słodkie owoce. Oczywiście pod warunkiem, że przygotowujesz coś, do czego owoce pasują 😉
Daktyle– naturalny supersłodzik. Nie pozbawiony oczywiście kalorii, ale nie o tym tu mowa. Zdrowy. Słodki. Naturalny. 🙂 Także w formie syropu, który ma dużo błonnika i salicylanów (przeciwdziała zaparciom i stanom zapalnym).
Syrop klonowy– zdrowy, można, najlepiej dobrej jakości. Ma mniej kalorii niż miód czy cukier.
Melasa– jak wyżej. Produkt uboczny przy wytwarzaniu cukru. Ma o połowę mniej kalorii niż cukier, za to sporo wapnia i żelaza. Są różne rodzaje (z buraka, trzciny, karobu).
Erytrytol– należy do polioli. Dobry, niski indeks glikemiczny i kaloryczność, jest antyoksydantem, nie jest przyswajalny przez organizm, tylko wydalany w postaci niezmienionej, pochodzenie naturalne (jest na przykład w niektórych owocach), ok.3 słodszy w stosunku do cukru, nie wpływa na oś- glukoza-insulina.
Cukier kokosowy– inaczej palmowy. Naturalny, lekko karmelowy w smaku, ma niski indeks glikemiczny. Zawiera witaminy z grupy B i C, cynk, żelazo, wapń. I ładnie się nazywa- cukier z kwiatu kokosa 🙂


OSTROŻNIE:
Miód– nadal zdrowy, naturalny oczywiście, nie sztuczny, najlepiej z dobrego źródła. Jeśli długo nie krystalizuje, to podejrzane. Naturalnie powinien krystalizować. Jest niezliczona ilość rodzajów, każdy powinien znaleźć dla siebie ulubiony aromat. Ostrożnie tylko z małymi dziećmi, do roku nie wolno go używać (alergie, bo pyłki i ryzyko botulizmu dziecięcego- zakażenie Clostridium botulinum, inaczej jadem kiełbasianym). Warto też wiedzieć, że jest bardziej kaloryczny niż cukier. Nie powinno się do poddawać obróbce w wysokich temperaturach- traci właściwości. Można ewentualnie podgrzać w tzw.kąpieli wodnej, jeśli chcesz, by był płynny.
Fruktoza– naturalny cukier owocowy, ma mniej kalorii niż glukoza i niższy IG, a za to jest prawie dwukrotnie słodsza. Niemniej jednak nadmiar może szkodzić.
Lukrecja– słodsza od cukru 50 razy. Bakteriobójcza, przeciwzapalna, moczopędna, wykrztuśna…., antyoksydant, przeciwpróchniczo działają słodycze z lukrecją, smak- anyżkowy. niezalecany do 4 rż, uważać, żeby nie przedawkować.
Ksylitol– tak jak erytrytol, to poliol. Słodzik z kory brzozy, zdrowy, również ma niski indeks glikemiczny, dodatkowo działa przeciwpróchniczo (stąd dodawany jest do pasty do zębów) i nie fermentuje w przewodzie pokarmowym. Jest w porządku, ale ma jeden „minus” w nadmiarze ma działanie przeczyszczające, zwłaszcza u osób nieprzyzwyczajonych. Jeśli chcesz go stosować, musisz powolutku zwiększać ilość i nie podawaj go małym dzieciom (biegunki!).
Stewia– pochodzenie również naturalne, roślinne. Ostatnio staje się coraz bardziej popularna. Ponadto możesz hodować ją w doniczce na oknie 😉 Nie ma jeszcze długoletnich badań, więc ja bym nie przesadzała z ilością zwłaszcza u dzieci.

NIE ZALECANE: 
Cukier– nie jest zdrowy i kropka. Nie ma znaczenia czy biały czy brązowy. Brązowy to zabarwiony biały.
Cukier trzcinowy– jeśli nierafinowany, to powiedzmy, że najmniejsze zło, ale dalej zło.
Syrop z agawy– lepiej nie stosować. Jest to (sztucznie obecnie przygotowywana) mieszanka glukozy i fruktozy (z przewagą tej drugiej) czyli coś, czego należy szczególnie unikać. Ponadto nie wiemy w jakich warunkach i jaką metodą zachodzi produkcja. Około 1,5 razy słodszy od cukru.
Syrop ryżowy– jak wyżej. nieco słodszy od cukru. w smaku orzechowo-miodowy.
Aspartam– niby nie ma dowodów, ze rakotwórczy, ale zdrowy mimo to nie jest. Nie używać.

Nie jest łatwo prowadzić zdrową kuchnię 🙂 Mam nadzieję, że powyższe podsumowanie trochę ułatwi rozeznanie. Pamiętaj, że dzieci mają inne poczucie smaku, nie mają jeszcze też różnych przyzwyczajeń i wbrew pozorom, często smakują im potrawy, które Tobie wydają się bez smaku, niedoprawione, niedosolone czy niedocukrzone. Często nie trzeba im wcale słodzić.
Oczywiście, w opracowaniu nie ma wszystkich informacji, bo ranking jest pod kątem dzieci. Dokładniejsze opracowanie pod kątem osób dorosłych, odchudzających się itd, już niebawem.

7 comments

    1. Małgosia
    2. 3 lata ago
    3. Odpowiedz

    Gdzie znajdę informacje o procesie produkcji syropu ryżowego? Czytałam, że są w nim głównie wielocukry (w końcu z ryżu jest robiony).

    1. Relka
    2. 3 lata ago
    3. Odpowiedz

    A jak wygląda sytuacja z substancjami słodzącymi w trakcie ciąży? Najbardziej interesuje mnie ksylitol. Przed ciążą stosowałam bez skutków ubocznych, choć obecnie mam wrażenie, że te jego skutki uboczne mogłyby być nawet pożądane 😉

    1. Magdalena Jagiełło
    2. 3 lata ago
    3. Odpowiedz

    Witam, generalnie jest on dopuszczony do stosowania, również w ciąży, ale ponieważ jest związkiem syntetycznym, zaleca się używanie jak najmniejszych ilości. Ja w ciąży zalecam pokarmy jak najbardziej naturalne. Pozdrawiam

    1. Magdalena Jagiełło
    2. 3 lata ago
    3. Odpowiedz

    Witam, znam właściwości, ale nie znam się na samej technologii wytwarzania. Może na stronach producentów? pozdrawiam

    1. Anonimowy
    2. 3 lata ago
    3. Odpowiedz

    a co Pani myśli słodzie jęczmiennym?

    1. Magdalena Jagiełło
    2. 3 lata ago
    3. Odpowiedz

    Kalorycznie podobny do miodu i syropu ryżowego, ma głownie cukry proste (maltoza, glukoza) ale też witaminy (B). Traktowałabym go jak cukier, syrop z agawy i ryżowy. Zapraszam też za kilka dni na posta o słodzikach "dla dorosłych"- będzie o słodziwach trochę pod innym kątem niż tutaj.

    1. Ania, BLW papu
    2. 3 lata ago
    3. Odpowiedz

    U nas podstawę słodyczy stanowią dojrzałe banany. A oprócz daktyli polecam używać także innych suszonych owoców, na przykład rodzynek lub moreli. Siekam je na drobno (rodzynki po sparzeniu) i dodaję na przykład do pieczonych placuszków czy muffinek, wtedy kiedy ma być lekko lub bardzo słodko 🙂

What do you think?

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*
*